The Athletic: indywidualne warunki umowy, oferty na WhatsAppie, testy medyczne – szczegóły transferów, o których nie wiedziałeś

Źródło:The Athletic

W miniony weekend ostatecznie zamknięte zostało tegoroczne okno transferowe w Anglii. Testy medyczne, składanie ofert na WhatsAppie i uzgadnianie szczegółów kontraktów. Dziennikarze The Athletic w swoim artykule opisują jak wyglądają głośne transfery od kuchni.

Artykuł Dominica Fifielda, Toma Worvilla, Phillipa Buckinghama, Adama Craftona i Olivera Kaya dla The Athletic – treść oryginalna

Klub A zaakceptował ofertę za Zawodnika X, ale transfer upadł, ponieważ nie dogadano się w kwestii kontraktu.

Klub B złożył ofertę transferową klubowi C w ostatnich godzinach okienka.

Nie, nie, nie. To tak nie działa – przynajmniej nie w obecnych czasach. Nasi dziennikarze podejmą próbę sprawdzenia, co dzieje się “za głośnymi nagłówkami” i wyjaśniają, jak naprawdę wyglądają testy medyczne, jak kluby dogadują między sobą transfery, na jakim etapie gotowe są indywidualne kontrakty, jak wygląda praca skauta i ile agenci zarabiają na transferach.

Testy medyczne to coś więcej niż tylko ich przejście

Testy medyczne w każdym klubie wyglądają inaczej. Czasem mogą trwać nawet 2 dni –  klub chce dokładnie “przetestować” swoją wielomilionową inwestycję. Jeśli zostanie wykryty jakiś problem, jest on natychmiast raportowany przez klubowych lekarzy. Nie za każdym razem uraz staje na drodze transferu – wtedy klub konsultuje się ze specjalistami którzy przedstawiają prognozy na temat badanego zawodnika: informują jak długo zawodnik się regeneruje, albo jakie kontuzje mogą się nawrócić w przyszłości. Na podstawie tych informacji klub podejmuje decyzje, czy dalej jest zainteresowany danym piłkarzem.

Zadanie polegające na zebraniu historii urazów danego zawodnika spoczywa na barkach klubowego lekarza, który bierze pod uwagę dane dostarczone przez dział zajmujący się sprowadzaniem piłkarzy, a także informacje dostarczone przez obecny klub nabywanego gracza. Dopiero potem zawodnik jest badany. W przypadku transferów piłkarzy zza granicy bariera językowa może być problematyczna – lekarz często chce zbadać historię chorób w rodzinie badanego zawodnika i dowiedzieć się czy występowały choroby dziedziczne, wtedy badania odbywają się w towarzystwie tłumacza. Kluby często w trakcie takich badań korzystają z prywatnych szpitali.

Badania subiektywne są poprzedzone dokładnym badaniem warunków fizycznych zawodnika – nadzorowane są one przez klubowego lekarza, fizjoterapeutę i sztab medyczny. Pozyskiwane są wtedy informacje na temat wzrostu, wagi, pojemności płuc, tętna i ciśnienia krwi. Kluby mogą korzystać z technologii analizy impedancji bioelektrycznej lub z przyrządów do pomiaru tkanki tłuszczowej zawodnika – u piłkarzy wynosi ona zazwyczaj ok. 10%. Piłkarz może również mieć badany słuch, wzrok i uzębienie, a także być badanym pod względem wstrząsów.

Sprawdzana jest odporność układu mięśniowo-szkieletowego, ze zwróceniem uwagi na jego najczęściej problematyczne punkty – odcinek krzyżowy pleców i miednicę, które są źródłem wielu kontuzji ścięgien i przywodzicieli. Każda wada funkcjonalności czy spięć, może być wykryta za pomocą najzwyklejszych przysiadów, podskoków czy wyskoków, gdzie w przypadku bramkarzy, szczególną uwagę przywiązuje się do prawidłowego funkcjonowania barków, łokci, nadgarstków i dłoni. Sprawdzana jest wytrzymałość mięśni i stawów, wszelkie nieprawidłowości i słabości, które mogą wykazać predyspozycje zawodnika do łapania kontuzji, czy problemy które mogą po niej wystąpić. Testowane są też kolana w formie ich zginania i prostowania. Ćwiczenie to służy sprawdzeniu zakresu ruchu gracza.

Badania kardiologiczne przesiewowe wykonuje się za pomocą EKG, echosond, dokumentacji zdrowotnej i testów krwi. Wykonywane są w celu wykrycia wszelkich nieprawidłowości. Częścią badań kardiologicznych są ergometryczne testy wydolnościowe i sprawdzenie pułapu tlenowego, który ma pomóc ustalić w jakim stanie gotowości znajduje się dany zawodnik. Dodatkowo odbywa się badanie moczu w celu wykrycia białek lub ketonów, które mogą wykazać podstawowe choroby takie jak cukrzyca. Kolejnym badaniem, które można wykonać jest badanie MRI lub USG które pomaga ocenić, jak goiły się poprzednie urazy, np. problemy z więzadłami.

Wszystkie te informacje są zebrane razem w raporcie który jest dostarczany właścicielowi klubu, dyrektorowi sportowemu i menedżerowi. Końcowa ocena zazwyczaj zawiera historię kontuzji, wyniki prześwietleń i skanów, a jeśli zostały stwierdzone jakieś nieprawidłowości, detale dotyczące prowadzenia zawodnika, w przypadku jeśli dołączy on do zespołu. Dopiero po zanalizowaniu raportu następuje ostateczna decyzja co do kontynuowania transferu. Jakiekolwiek pominięcie wspomnianych elementów, ze względu na ograniczenia czasowe wyznaczone przez deadline, jest niezwykle ryzykowne. Przykładem niech będzie transakcja między Arsenalem a Evertonem dotycząca Alexa Iwobiego – Nigeryjczyk w trakcie przeprowadzania transferu przebywał na wakacjach w Dubaju i podpisał kontrakt z nowym klubem bez przeprowadzenia pełnego badania medycznego.

Dom Fifield

Składanie ofert: negocjacje na WhatsAppie

Jednym z kluczowych elementów przy najtrudniejszych transferach jest cierpliwość – Wyjaśnia jeden z byłych dyrektorów wykonawczych klubu z Premier League. W przeszłości klub musiał wysyłać specjalny fax z oficjalną ofertą przy każdej próbie ściągnięcia zawodnika, ale w 2020 oferta jest wysyłana wtedy, kiedy obydwa kluby dogadają się w sprawie transferu. Faksy zeszły na drugi plan.

Zazwyczaj jednym z pierwszych działań klubu jest skontaktowanie się z agentem lub osobą reprezentującą piłkarza w celu wybadania, czy dany zawodnik w ogóle byłby zainteresowany transferem. Jeśli piłkarz będzie przejawiał takie chęci, dyrektor sportowy/wykonawczy/klubowy negocjator, będzie próbował rozpocząć rozmowy z obecnym klubem zawodnika. Czasami takie rozmowy przebiegają bezpośrednio między klubami, ale zazwyczaj negocjacje i oferty transferowe nie dzieją się bez pośrednika. Negocjacje transferowe mają miejsce w hotelowych lobby, przez telefon, na Zoomie, czy – coraz częściej – na WhatsAppie. W wielu przypadkach oferta jest przygotowana na piśmie, tylko wtedy, gdy obydwie strony są bliskie porozumienia.

Wiele razy negocjowałem na WhatsAppie, pisemne oferty składane są wtedy, kiedy warunki danej umowy są już wcześniej ustalone – wyjaśnia dyrektor sportowy jednego z niemieckich klubów.

Oficjalnie klub ma pozwolenie na rozmowy z nabywanym zawodnikiem dopiero kiedy ustali warunki z jego obecnym klubem, ale w większości przypadków jest zupełnie na odwrót.

Myślę, że około 95% transferów rozpoczyna się od rozmów z zawodnikami. Kontaktujesz się z agentem piłkarza, ustalasz poziom jego zainteresowania transferem. Wszystko poza zaakceptowaniem warunków umowy. Wtedy zaczynasz rozmawiać z klubem. Jeśli składasz oferty bez wcześniejszych rozmów z zawodnikiem wychodzisz na idiotę. To samo dotyczy zawodników którzy wymuszają transfer do innego klubu – kiedy klub jasno wyjaśnia im, że nie ma szans na transfer, ci skarżą się w mediach – opowiada dyrektor sportowy klubu z Premier League.

Kolejny były dyrektor wykonawczy z Anglii dodaje – Jeśli prowadzisz negocjacje z dyrektorem sportowym Peterborough, Barrym Fryem, rozmawiasz z nim tylko przez telefon. Czasem jednak możesz dostać ofertę transferową bez żadnego wcześniejszego kontaktu. Po prostu dostajesz e-maila z ofertą bez uprzedzenia. Najczęściej jednak, o zainteresowaniu innego klubu twoim zawodnikiem, dowiadujesz się od jego agenta. Bierzesz wtedy telefon i rozmawiasz z nim na temat możliwość sprzedaży i negocjujesz cenę. Jeśli usłyszysz – “Nie, nie sprzedajemy go” – próbujesz zebrać więcej informacji i składasz kontrofertę drogą mailową. Jeśli znowu spotykasz się z odmową, rozmawiasz jeszcze raz, z większym naciskiem. Najbardziej niezwykłe oferty spływają z Chin, państw Bliskiego Wschodu i Ameryki Południowej. Tymi ofertami zawsze zajmują się agenci, a o istnieniu tych ofert dowiadujesz się od pośredników.

Według jednego z dyrektorów sportowych z Championship, WhatsApp również jest używany jeśli chodzi o dogadywanie się w sprawie pensji zawodników, którzy komunikują się tam z przedstawicielami klubów, chociaż wstępne propozycje agentów w stronę klubów wykonywane są za pomocą smsów, e-maili, a nawet na portalu LinkedIn. Ten sam dyrektor sportowy w niektórych przypadkach nerwowo podchodził do wymian wiadomości z agentami sportowymi – bał się, że po drugiej stronie mogą być naciągacze bądź oszuści. “Co, jeśli zrobią screenshota mojej odpowiedzi i wrzucą go na Twittera?”

Ostatniego dnia okienka transferowego, nakładana jest szczególna presja na sztabie wykonawczym i administracyjnym. Jeden z menedżerów Premier League zamówił pizzę swoim pracownikom, by ci mogli pracować całą noc. Dyrektor sportowy z Premier League opowiada, że oferty transferowe wysyłane są przez sekretarza klubowego, który zazwyczaj nie dostaje wolnego w ostatnich tygodniach okna transferowego.

Jako CEO muszę wykazywać się cierpliwością w ostatnim dniu okna transferowego. Transakcja może być zakończona dzień wcześniej, albo rano następnego dnia. Ty negocjujesz warunki indywidualnej umowy i kończysz rozmowy z agentem w trakcie testów medycznych piłkarza. Jednak to sekretarz klubu jest prawdziwym bohaterem, on jest odpowiedzialny za wszystkie dokumenty i procedury, które wymagają pełnego dopracowania – kontrakt gracza, umowa z klubem, ubezpieczenia, umowa z agentem. Sekretarze mają na to bardzo mało czasu – dlatego każdy klub musi mieć na tym stanowisku prawdziwego specjalistę.

Adam Crafton

Warunki indywidualnego kontraktu nie są uzgadniane na ostatnią chwilę

Każdy wie jak to powinno wyglądać. Klub A namierza gracza. Klub A rozpoczyna rozmowy z Klubem B. Kluby targują się, dochodzą do porozumienia. Klub B powiadamia rzeczonego piłkarza, że może zacząć rozmowy z Klubem A – opowiada jeden z doświadczonych agentów.

“O, naprawdę?” – pyta piłkarz. – “Więc, zostanę sprzedany?”

Wtedy piłkarz dzwoni do swojego agenta, siadają razem i dyskutują na temat warunków umowy.

Nie chcę mówić, że takie sytuacje się nie zdarzają, ponieważ czasami, rzeczywiście, właśnie tak to wygląda. Jednak w obecnych czasach, zazwyczaj wygląda to zupełnie inaczej.

Obecnie rzadko słyszy się o upadających transferach na etapie uzgadniania indywidualnego kontraktu, już po dogadaniu się klubów. Wciąż się tak dzieje, szczególnie kiedy transfery uzgadniane są na ostatnią chwilę, ale większość transferów jest przygotowywana przez długi czas, a indywidualne kontrakty – a przynajmniej ich podstawowe aspekty takie jak tygodniówka czy długość kontraktu – są jednymi z pierwszych załatwionych elementów.

Jeśli żądania piłkarza rujnują transfer, często jest to spowodowane sporem o podział pieniędzy z klubem sprzedającym. Inny agent wspomina sytuację, w której jeden z jego piłkarzy, z niechęcią, chciał żeby ten znalazł mu nowy klub.

Mogliśmy czekać aż wpłynie jakaś oferta, ale w rzeczywistości to tak nie wygląda. Zazwyczaj to na agenta spada obowiązek wzbudzenia zainteresowania danym zawodnikiem, więc zacząłem rozmawiać w czterema czy pięcioma klubami. Poinformowałem ich o aktualnych zarobkach mojego zawodnika i o tym, jakich oczekiwałby w nowym klubie. Jeden z klubów okazał zainteresowanie, więc zwróciłem się z powrotem do klubu sprzedającego by poinformować ich o potencjalnym transferze i spytać o kwotę odstępnego – opowiada kolejny agent.

Jeśli dwa kluby są na etapie bezpośrednich rozmów, to oznacza, że najtrudniejsze zadanie za mną. Kiedy obydwie strony są zadowolone – czyli zostały ustalone szczegóły płatności, klauzule, i tak dalej – wtedy mam czas zająć się dopracowywaniem drobnych szczegółów w kontrakcie. Tygodniówka, kwota odstępnego i długość kontraktu, były ustalone już na samym początku. W innym przypadku, do transferu w ogóle by nie doszło. Tak to w rzeczywistości wygląda. Inaczej mielibyśmy dwa kluby marnujące swój czas, składając oferty za zawodników, których nie byliby w stanie ściągnąć. Taka jest prawda i wszyscy to wiedzą.

No może nie wszyscy. Przynajmniej nie we wszystkich przypadkach. Zdarza się, że kluby są zdesperowane, by nie pozbywać się swoich piłkarzy i każde rozmowy za ich plecami wywołują oburzenie. Przykładem niech będzie decyzja Southampton, która latem 2017 roku, zaskarżyła Liverpool do władz Premier League o rzekome, nielegalne rozmowy z ich piłkarzem, Virgilem van Dijkiem. Sprawa skończyła się wycofaniem się Liverpoolu z transferu, publicznymi przeprosinami za to “nieporozumienie” i zaniechania starań o Van Dijka w bieżącym oknie transferowym. Kiedy kluby ustaliły kwotę 75 milionów funtów – jeszcze przed otwarciem zimowego okna transferowego – nie było już szans na to, by kwestia indywidualnego kontraktu Holendra stanęła na przeszkodzie tej transakcji.

Oliver Kay

Prowizje agenta w Championship nie przekraczają trzech procent

Piłkarz prezentuje się w swoim nowym klubie z uniesionym szalikiem nad głową, odgrywa małą rolę w filmiku na social media potwierdzającym transfer. Obok niego rozpromieniony agent wraz z czekiem z wypisaną kwotą na kilka zer. Praca wykonana.

W samym sercu największych piłkarskich transferów znajdują się agenci. Wymieniają oni konkretne kwoty i załatwiają swojemu klientowi najkorzystniejsze warunki. Raczej nie są tematami wznoszonych toastów na oficjalnych spotkaniach i konferencjach, ale z pewnością są tam ważnymi szychami.

Agenci zapewniają piłkarzom ruch między klubami, ale najlepsi z nich są maszynami do zarabiania pieniędzy. Przy transferze Paula Pogby z Juventusu do Manchesteru United mówiło się, że agent Francuza, Mino Raiola, po zakończeniu transakcji może dostać nawet 41 milionów euro. Zarobki agentów stały się tak samo szeroko omawiane, jak pensje piłkarzy.

Nie ma ustalonych żadnych wytycznych w przypadku zarobków agentów, ale zazwyczaj jest to ustalona prowizja od wartości kontraktu, jaki wywalczą swojemu klientowi. Im więcej kontrakt jest wart, tym większa suma ląduje w portfelu agenta. Według danych ujawnionych przez Football Association (FA), przez okres 12 miesięcy, trwający do końca poprzedniego styczniowego okna transferowego, kluby Premier League wypłaciły agentom sumę w wysokości 263 milionów funtów, z czego 30 milionów zostało wydane przez Liverpool.

Jeśli chodzi o pomnażanie swoich zarobków, każdy agent piłkarski zawsze ma kilka asów w rękawie. Im bardziej klub zdesperowany jest na zakup zawodnika i im większą pensję agent zażąda dla swojego klienta, tym więcej on sam zarobi. Nie ma on jednak żadnych dochodów z kwoty odstępnego, którą ustalą dwa kluby – kluczowe dla niego są tygodniówki i premie dla piłkarzy za podpisanie kontraktu. Te wypłacane są, zazwyczaj stopniowo, przez całą długość trwania kontraktu. Załóżmy, że przy 10-procentowej prowizji dla agenta, do klubu przychodzi napastnik, który podpisuje kontrakt na 100 tysięcy funtów tygodniowo. 10 tysięcy prowizji co tydzień wędruje do agenta, co daje mu sumę pół miliona funtów przez rok. W przypadku, jeśli w transakcję zaangażowany jest więcej niż jeden agent, kwota z tych 10% jest dzielona między nich.

W Championship i niższych ligach zarobki z transferów ciężko nazwać obfitymi. Przykładowy transfer na niższym poziomie niż Premier League, agent zarabia 5 procent z kontraktu klienta, ale w obecne lato dwa kluby z Championship poinformowały agentów swoich piłkarzy, że nie będą im płacić więcej, niż 3 procent prowizji.

Oczywiście niektóre drużyny nie chcą wcale płacić agentom. Bolton Wanderers w ostatnim sezonie ściągnęło sporo zawodników nie płacąc agentom ani grosza, ze strachu przed spadkiem do League One, a w obecnych czasach inne drużyny mogą pójść ich śladem.

Poza najbardziej znanymi nazwiskami w branży, takimi jak Raiola, Jorge Mendes czy Jonathanem Barnettem, stanowisko agenta sportowego jest niezwykle pożądane. Licencje umożliwiające zostanie agentem kosztują jedynie 500 funtów. Odnawianie ich co roku kosztuje dodatkowe 300 funtów, ale potencjalne zarobki agenta mogą przekraczać najśmielsze granice – ich udział w transferach może uczynić z nich milionerów.

Phillip Buckingham

Skauting – więcej danych i papierkowej roboty niż obserwowania

Do zadań działu skautingu należy znalezienie piłkarzy, których klub może w przyszłości pozyskać, a namacalnym efektem ich pracy jest lista nazwisk i szczegółowa dokumentacja potencjalnych nowych nabytków, które prezentowane są menedżerowi albo dyrektorowi sportowemu. To właśnie od nich, ludzi na najwyższych stanowiskach zależy, czy klub zdecyduje się zakupić danego zawodnika i dokonać transferu.

Skauci często pracują z wyprzedzeniem jednego czy dwóch okienek transferowych, ale czasami gorąca atmosfera w trakcie okienka, zmusza ich do szybkiego podejmowania decyzji.

Skupiając się jednak na okresie pracy dwóch-trzech okienek, cały proces zaczyna się od prostego pytania w stylu: Potrzebujemy nowego lewego obrońcy do pierwszego zespołu, kogo powinniśmy ściągnąć?

Lista potencjalnych kandydatów jest jak studnia bez dna. Przefiltrowanie jej różni się w zależności od klubu, ale zazwyczaj wygląda to tak…

Po pierwsze, dział skautów w spotkaniu z menedżerem stara się dobrze zrozumieć styl jego gry i czego oczekuje on od piłkarza na danej pozycji. Jeśli menedżer nie chce, żeby lewy obrońca podłączał się do ataku, nie ma sensu brać pod uwagę obrońców, którzy zaciągają się pod pole karne rywala. Jednym z zadań skautów jest zmniejszenie prawdopodobieństwa ściągania zawodników, których umiejętności są cenione, ale niekoniecznie będą w pełni wykorzystywane w nowym klubie.

Po drugie, kluby mają swoje kryteria, według których odrzucają zawodników nie pasujących do ich drużyny – wiek (nie może być za młody albo za stary), liga w której grali (kluby z Premier League nie kupują zawodników z algierskiej ligi), czy warunki fizyczne (zamiłowanie Tony’ego Pullisa do obrońców powyżej 183 centymetrów wzrostu). Uwierzcie lub nie, ale wiele klubów sprawdza te informacje na Transfermarkt.

Na tym etapie wymagania menedżera stają się bardziej czytelne i łatwiejsze do zrealizowania – kluby z łatwością mogą znaleźć zawodników, którzy pasują do charakterystyki ich potencjalnego nowego nabytku.

Skauci korzystają z wielu platform, takich jak smarterscout czy Analytics FC i w wyszukiwarkach flirtują graczy według ich atrybutów czy statystyk, albo po prostu sami zbierają dane na ich temat, sprawdzając ich liczby (podań, strzałów, odbiorów itd.) na portalach typu Opta czy StatsBomb.

Jeśli menedżer chce dobrze broniącego środkowego obrońcy, będzie szukał kogoś dobrego w pojedynkach jeden na jeden, szanującego piłkę i posiadającego piłkarski zmysł.

“Dobry w pojedynkach jeden na jeden” – oznacza piłkarza z wysokim procentem udanych odbiorów, a także wygrywającego większość pojedynków w powietrzu. “Umiejący szanować piłkę” – może być rozumiane na wiele sposobów, od obserwacji wykonania prostych podań w jego wykonaniu, jak zachowuje się z piłką, po sklasyfikowanie jego zagrań i porównanie ich do innego piłkarza.

Sprawdzenie czy piłkarz na boisku ma “piłkarski zmysł” nie jest czymś, co można sprawdzić (jak na razie) w statystykach. Tutaj przydają się takie portale dla skautów, jak Wyscout czy InStat. Kluby oglądają całe mecze skupiając się na jednym zawodniku, zwracając uwagę na sytuacje, które sprawdzają jego poziom koncentracji.

Jeśli piłkarz przejdzie przez te wszystkie etapy, przez jakiś czas będzie dalej obserwowany – razem z innymi celami transferowymi. Skauci będą zbierać więcej szczegółowych informacji na ich temat, takich jak ich pochodzenie, temperament, osobowość itd. Notatki przechowują na swoich aplikacjach takich jak Scout7’s ISF czy SAP’s Sports one, chociaż wiele klubów zaczęło tworzyć własne platformy do zarządzania ich siecią skautów. Niektóre z nich mają swoich własnych programistów piszących specjalne programy, inni z kolei po prostu prowadzą zwykłą dokumentację, codziennie ją uzupełniając.

Tom Worville

ŹródłoThe Athletic

Ostatnie sztuki

Koszulka adidas Manchester United Training Top DP6825

Wykonana z najwyższej jakości materiałów, oficjalna replika koszulki treningowej z długim rękawem, w której piłkarze Manchesteru United przygotowywali się do meczów w sezonie 2018/2019. Podkreśli dumę z faktu wspierania drużyny "Czerwonych Diabłów" zarówno w trakcie aktywności sportowej, jak i podczas wyjścia na miasto.Licencjonowany produkt klubowy.Cechy produktu:
  • kolor: jasnoszary, czerwony
  • materiał: 100% poliester
  • naprasowany herb klubu
  • dekolt w kształcie litery V
  • długi rękaw
  • wzmocniona, chroniąca przed wiatrem konstrukcja
  • mankiety z otworami na kciuki, zapewniające lepsze przyleganie do ciała
  • wykorzystana technologia adidas Climalite
Technologia adidas Climalite:
  • odprowadza wilgoć od skóry
  • zapewnia maksymalną lekkość i miękkość materiału
  • przynosi uczucie chłodu i komfortu termicznego nawet w najgorętszych warunkach

Dyskusja

Najnowsze

Ralf Rangnick przed meczem z Watfordem dla MUTV: wierzę, że Anthony Elanga pozostanie wzorem dla reszty młodzieży z akademii

Tymczasowy szkoleniowiec Manchesteru United Ralf Rangnick udzielił przedmeczowego wywiadu na wyłączność dla MUTV. Niemiecki szkoleniowiec nie ukrywał, że jest...

Konferencja prasowa Rangnicka przed meczem z Watfordem (cz. II): nie pomożemy Marcusowi Rashfordowi, dyskutując o nim każdego tygodnia

Konferencja prasowa Ralfa Rangnicka tradycyjnie została podzielona na dwie części. Kontynuując rozmowy z dziennikarzami przed meczem z Watfordem niemiecki...

Zapowiedź: Manchester United – Watford FC. 27. kolejka Premier League

Manchester United powoli wkracza w decydującą fazę sezonu ligowego, w której będzie trzeba zmierzyć się z czołówką ligi. Najpierw...

Raport z wypożyczeń: Anthony Martial kontuzjowany, a Axel Tuanzebe zaginął w akcji

Część piłkarzy Manchesteru United przebywa tymczasowo w innych klubach w ramach wypożyczeń. W imieniu ManUtd.pl zapraszamy do zapoznania się...
- Reklama -

Cristiano Ronaldo: wiem, że nie zostało mi wiele lat gry

Cristiano Ronaldo przyznał, że pomimo swojego wieku jest zdeterminowany do dalszej gry i zdobywania trofeów. Portugalczyk był zaskoczony, gdy Ralf...

Konferencja prasowa Rangnicka przed meczem z Watfordem (cz. I): mam nadzieję, że politycy z całego świata położą kres wojnie na Ukrainie

Ralf Rangnick spotkał się w piątek z dziennikarzami na konferencji prasowej zapowiadającej mecz z Watfordem w ramach 27. kolejki...

Manchester United – Watford: przegląd kursów w Betcris

Dzięki dość szczęśliwemu remisowi w Madrycie Manchester United przedłużył swoją serię meczów bez porażki do 10, jednak teraz podział...

Sytuacja kadrowa przed meczem z Watfordem

Tymczasowy menedżer Ralf Rangnick postanowił podzielić się z fanami najnowszymi wieściami z szatni Manchesteru United. Niemiecki menedżer potwierdził, że...

Najważniejsze

Konferencja prasowa Rangnicka przed meczem z Watfordem (cz. II): nie pomożemy Marcusowi Rashfordowi, dyskutując o nim każdego tygodnia

Konferencja prasowa Ralfa Rangnicka tradycyjnie została podzielona na dwie części. Kontynuując rozmowy z dziennikarzami przed meczem z Watfordem niemiecki...

Zapowiedź: Manchester United – Watford FC. 27. kolejka Premier League

Manchester United powoli wkracza w decydującą fazę sezonu ligowego, w której będzie trzeba zmierzyć się z czołówką ligi. Najpierw...

Może Cię także zainteresować

0